Patrycja Kokoszkiewicz

Patrycja Kokoszkiewicz- nieoperacyjny nowotwór niszczy jej zdrowie 

Patrycja Kokoszkiewicz

14- letnia Patrycja Kokoszkiewicz to spokojna, pogodna i bardzo wrażliwa nastolatka. Swój wolny czas spędzała zawsze aktywnie: wycieczki rowerowe, pływanie, jazda na rowerze. Ale jej największą pasją jest jazda konna. Niestety ten beztroski czas został jej odebrany. Na jej drodze stanęła ciężka choroba. Teraz przyszedł czas na walkę.

Dramatyczna historia Patrycji zaczęła się po nieszczęśliwym upadku na mokrej posadzce. Dziewczynka skarżyła się na bardzo silny ból karku, łokcia i kości ogonowej. Natychmiast została przyjęta na szpitalny oddział ratunkowy. Rodzina jeszcze nie wiedziała, że ten wypadek wywoła całą lawinę wydarzeń. Lekarz, po obejrzeniu obolałej Patrycji, zalecił wykonanie tomografu komputerowego, który miał wykluczyć pęknięcia lub złamania kości. Zatrzymał ją w szpitalnej sali.

Czekanie na wyniki było koszmarem

Wyniki Patrycji były dla mnie szokiem. Kiedy je otrzymaliśmy, miałam wrażenie, że świat runął. Ziemia osunęła mi się spod stóp. Podejrzenie nowotworu- Mięsaka Ewinga. Wyszłam na korytarz i zalałam się łzami. Skierowano nas na biopsję do Instytutu Matki i Dziecka. Czekaliśmy kilkanaście dni na wynik, do końca wierząc, że podejrzenia okażą się fałszywe– opowiada mama Patrycji, pani Justyna Malczewska. – Czekanie na wyniki biopsji było strasznym czasem- to był koszmar. Ale robiłam wszystko, aby jak najbardziej ulżyć córce, starałyśmy się śmiać i dużo przytulać. Kiedy pojawiły się wyniki odetchnęłyśmy, ale tylko na chwilę- nowotwór okazał niezłośliwy, jednak jego usunięcie stanowiłoby ogromne ryzyko dla życia Patrycji. Uciska on takie nerwy, których uszkodzenie mogłoby grozić kalectwem córki.

 

Kolejne cierpienie

Kilka dni później u dziewczynki pękła przetoka między pośladkami. Pojawił się straszny, uniemożliwiający funkcjonowanie ból. Nie dość, że Patrycja nie zdążyła dojść do siebie po biopsji, to musiała jeszcze znosić niezwykle bolesne zmiany opatrunków i ciągłe oczyszczanie rany, z której sączyła się ropa. Nowotwór Patrycji, mimo że niezłośliwy, spędza mi sen z powiek. Łzy napływają mi do oczu, bo historia dalej się toczy i końca nie widać. Lekarze w Polsce rozkładają ręce, a córka cały czas cierpi. Guz rośnie, pojawił się też niedowład nerwu piszczelowego. Szukamy pomocy gdzie się tylko da, jesteśmy trakcie konsultacji z zagranicznymi klinikami, którzy ocenią stan Patrycji i zaproponują możliwości leczenia. Przed nami długa i trudna walka- o życie i o sprawność – tłumaczy mama Patrycji.

Razem pokonamy guza

Musimy znaleźć sposób, aby pomóc Patrycji pokonać guza, który sieje spustoszenie w jej ciele. Dlatego szukamy dla niej ratunku za granicą. Dziewczyna jest niezwykle silna i dojrzała. Mimo przykrych przeżyć wierzy, że będzie mogła wrócić do zdrowia i wszystkich swoich pasji. Już teraz wiemy, że leczenie Patrycji może być bardzo kosztowne. Dlatego bardzo prosimy o pomoc

Patrycja Kokoszkiewicz potrzebuje dziś wsparcia finansowego. Wpłaty na jej rzecz prosimy kierować na konto:

Fundacja ZOBACZ MNIE
ul. Ofiar Oświęcimskich 14/11
50-069 Wrocław
SANTANDER BANK POLSKA SA
28 1090 23 98 0000 0001 4358 4104
Z tytułem wpłaty: Patrycja Kokoszkiewicz

Wsparcie z zagranicy prosimy kierować na konta walutowe fundacji:

Konto walutowe w EURO:
92 1090 2398 0000 0001 4307 1859
Konto walutowe w USD:
49 1090 2398 0000 0001 4690 2387
IBAN: PL
SWIFT CODE: WBKPPLPP

Przy każdym przelewie bardzo prosimy o wpisanie w tytule wpłaty: Patrycja Kokoszkiewicz

Na rzecz Patrycji można też przekazać 1% podatku:

KRS: 0000795364

cel szczegółowy: ,,Patrycja Kokoszkiewicz”

Wsparcie można też przekazać w postaci przelewu internetowego za pośrednictwem strony https://zobaczmnie.org/wplacam/. W rubryczce „CEL” prosimy wpisać imię i nazwisko dziecka: Patrycja Kokoszkiewicz