Cześć, mam na imię Antoś. Urodziłem się 3.10.2024 r. we Wrocławiu. Już kiedy byłem w brzuszku, mama z tatą wiedzieli, że będę wyjątkowy. Mam TRISOMIĘ 21, czyli Zespół Downa.
Wszystkie obserwacje i wyniki badań po urodzeniu wskazywały, że nic więcej mi nie dolega. Zdrowe serce, zdrowie oczy i dobry słuch. Cała moja rodzina bardzo się cieszyła. Pobyt był jednak długi, bo mama miała duże problemy z raną po cesarskim cięciu, która nie chciała się goić. Dopiero po 21 dniach zostaliśmy wypisani do dom. Niestety już 5.12.2024 r. znowu trafiłem do szpitala.
Lekarze z Trzebnicy stwierdzili u mnie biegunkę i zapalenie żołądkowo-jelitowe. Schudłem pół kilograma – przy mojej małej wadze okazało się to niezwykle niebezpieczne. 12.12.2024 r. zostałem wypuszczony do domu, niestety już dwa tygodnie później znowu pojechałem do szpitala w Trzebnicy, tym razem z podejrzeniem choroby metabolicznej.
Przełomowa diagnoza
Mój stan bardzo się pogarszał i lekarze nie potrafili mi pomóc, dlatego karetką zostałem zawieziony do szpitala we Wrocławiu z podejrzeniem galaktozemii, czyli choroby metabolicznej. Kolejne dni nie przynosiły przełomu, a sytuacja się pogarszała. W efekcie po raz kolejny zabrano mnie karetką do innego szpitala, tym razem prosto na oddział intensywnej terapii.
Tam spędziłem 7 długich dni, w czasie których moi rodzice odchodzili od zmysłów, bo nikt nie był wstanie powiedzieć, co się dzieje. A ja cały czas słabłem…
Przełom przyszedł z dosyć niespodziewanej strony. Pomogła mi pewna młoda lekarka, która po prostu przyszła na dyżur. Podzieliła się z resztą zespołu swoim podejrzeniem i ono okazało się trafne. Z całej listy straszliwych możliwości mam po prostu silną alergię pokarmową oraz zespół zapalenia jelit wywołany przez białka pokarmowe, czyli FPIES.
Codzienny trud i wysiłek
Ta diagnoza mnie uratowała! Od tego czasu moi rodzice wiedzą już, że po prostu muszę być karmiony bardzo specyficznymi produktami (mogę spożywać specjalistyczne mieszanki mleczne zawierające wolne aminokwasy). Po tym, jak udało mi się nadrobić wagę i zacząłem zdrowo rosnąć, moi rodzice zadbali o to, żebym regularnie się rehabilitował. Niestety w naszej miejscowości nie ma takiej możliwości, więc sporo podróżuję, żeby tylko znaleźć wsparcie ekspertów.
Specjalistyczne żywienie oraz wizyty u różnego rodzaju terapeutów generują bardzo duże wydatki, które przewyższają możliwości całej naszej rodziny. Dlatego bardzo proszę o wsparcie – bez tego będzie mi o wiele trudniej walczyć o zdrowie i o przyszłość. A musicie widzieć, że jestem bardzo dzielny i – jeśli tylko dostanę szansę – będę walczył o siebie z całych sił! Wiem, że z waszą pomocą wszystko jest możliwe.
ANTONI OLEJNICZAK POTRZEBUJE WSPARCIA FINANSOWEGO. WPŁATY NA JEGO RZECZ PROSIMY KIEROWAĆ NA KONTO:
Fundacja ZOBACZ MNIE
ul. Bolkowska 3
53-612 Wrocław
SANTANDER BANK POLSKA SA
28 1090 23 98 0000 0001 4358 4104
Z tytułem wpłaty: ANTONI OLEJNICZAK
Szybkie wpłaty: https://zobaczmnie.org/wplacam/
Z tytułem wpłat: ANTONI OLEJNICZAK
Wsparcie z zagranicy prosimy kierować na konta walutowe fundacji:
Konto walutowe w EURO: 92 1090 2398 0000 0001 4307 1859
Konto walutowe w USD: 49 1090 2398 0000 0001 4690 2387
IBAN: PL
SWIFT CODE: WBKPPLPP
Przy każdym przelewie bardzo prosimy o wpisanie w tytule wpłaty: ANTONI OLEJNICZAK
Przekaż 1,5% podopiecznym Fundacji ZOBACZ MNIE
Twój 1,5% podatku ma potężną moc. Dzięki niemu ratujemy zdrowie i życie ciężko chorych dzieci. Wpisz w swoje zeznanie podatkowe nasz numer KRS: 0000 79 53 64 i przekaż 1,5% podatku podopiecznym Fundacji ZOBACZ MNIE.
Wypełnij PIT on-line
Rozlicz PIT na podatki.gov.pl
Pobierz program do PIT