Blanka Dunaszewska

Blanka może być zupełnie zdrowa. Potrzebna jest jednak skomplikowana operacja.

Blanka cierpi na tzw. zespół preekscytacji, który w poważny sposób zaburza pracę jej serca. Nigdy nie wiadomo, kiedy nastąpi atak i jak mocny będzie. Czasami wystarczy, że dziewczynka napije się zimnej wody i uspokoi oddech, ale czasami trzeba pilnie wzywać karetkę z zespołem reanimacyjnym. Przez to wszystko Blanka i jej rodzina żyją w ciągłym stresie i niepokoju. Szansą dla Blanki na odzyskanie zdrowia jest zagraniczna operacja, której koszt jest jednak, niestety, bardzo duży.

 

 

 

Blanka ma prawie 13 lat i urodziła się z wadą serca, która długo nie została wykryta. To dlatego, że serce dziewczynki zbudowane jest normalnie, a problem wiąże się z nieprawidłowym przebiegiem impulsu nerwowego.

Pierwsze poważne epizody związane z arytmią serca pojawiły się, gdy dziewczynka miała 7 lat. – Zauważyłam, że klatka piersiowa córki bardzo „pracowała” w czasie snu. Dodatkowo skarżyła się na bóle i kłucie w okolicy serca. Początkowo myśleliśmy, że to problemy związane z okresem intensywnego wzrostu. Podobnie powiedział nam kardiolog, który nie zauważył żadnych niepokojących zmian w budowie serca – wspomina mama Blanki Pani Katarzyna.

Zespół preekscytacji zaburza pracę serca Blanki

Niestety objawy nie ustępowały i dziewczynka wkrótce trafiła do szpitala. Wtedy postawiona została diagnoza: zespół preekscytacji, spowodowany wrodzonym defektem polegającym na istnieniu dodatkowego, nieprawidłowego połączenia elektrycznego. Dodatkowe połączenie zaburza prawidłowe rozchodzenie się impulsu elektrycznego w sercu.

Każde serce ma swoją drogę bicia, a Blanka ma taką drogę dodatkową i jej serce jest pobudzane z dwóch rożnych ośrodków –  z właściwego i z tego dodatkowego. Wyjściem z tej sytuacji jest ablacja, która likwiduje nieprawidłową drogę. Niestety u Blanki ten zabieg jest trudny do wykonania i jedna próba, która podjęta została w Polsce, zakończyła się niepowodzeniem – tłumaczy mama Blanki.

Ablacja szansą na odzyskanie zdrowia

Kluczem do sukcesu, w przypadku ablacji, jest znalezienie odpowiedniej drogi przebiegu impulsu elektrycznego. U Blanki trasa nieprawidłowa przebiega blisko prawidłowej, dlatego ryzyko wzrasta. Wyłączenie w złym obszarze mogłoby skutkować zatrzymaniem przewodnictwa, co oznaczałoby potrzebę wszczepienia dziewczynce rozrusznika serca.

Pierwsza próba, podjęta w Warszawie, zakończyła się niepowodzeniem. Po kilku godzinach zabiegu lekarze odstąpili od procedury, ponieważ nie byli w stanie zidentyfikować trasy przebiegu impulsu. Blanka ciężko zniosła zabieg i niestety okazało się, że wszystko było po nic.

W tej chwili codzienność dziewczynki to życie od jednego ataku do drugiego. Ataki są nieregularne i zupełnie nie da się ich przewidzieć. – Mamy ścisłe zalecenia mówiące o tym, że gdy arytmia trwa dłużej niż minutę, należy błyskawicznie wzywać pogotowie. Dla nas to oznacza życie jak na bombie. Być może nic nie stanie się przez całe życie, ale równie dobrze dziś albo jutro może w trybie pilnym trafić do szpitala. Dla całej rodziny, a przede wszystkim dla Blanki, oznacza to życie w ciągłym stresie. Między innymi dlatego lekarze uważają, żeby należy wyłączyć tę dodatkową drogę – opowiada mama Blanki.

Udany zabieg będzie oznaczał, że Blanka będzie zupełnie zdrowa. Będzie mogła zapomnieć o codziennym stresie, zwyczajnie ciesząc się swoimi pasjami.

Lekarze z Niemiec dają nadzieję na zdrowie

Dziewczynka konsultowana była w LMU Klinikum w Monachium i tamtejsi lekarze gotowi są przeprowadzić ablację, w pełni świadomi trudności, z jakimi wiąże się ona w przypadku Blanki. – Prawda jest taka, że dopiero po wejściu do serca lekarze będą wiedzieli, z czym mają do czynienia. Na szczęście szpital w Monachium na sali operacyjnej ma zgromadzony sprzęt, który daje chirurgom znacznie więcej możliwości działania, w zależności od pojawiających się okoliczności – tłumaczy Pani Katarzyna.

Życie z wadą serca sprawiło, że Blanka na co dzień jest bardzo czujna, co generuje u niej duży stres. – Wie, że musi zgłaszać mi każdy najmniejszy problem ze zdrowiem. Pewnego razu, gdy złapała zadyszkę na zajęciach WF, zadzwoniła do mnie spanikowana, tymczasem nic groźnego się nie działo. Ale ona niestety cały czas myśli o tym sercu, coraz bardziej się boi. Dla nas wszystkich to narastający stres, z którym musimy raz na zawsze skończyć – opowiada Pani Katarzyna.

Blanka gra na flecie, uwielbia język koreański i interesuje się też kulturą Korei Południowej. W przyszłości chciałaby tam wyjechać na stałe. Uwielbia grać w siatkówkę, ale w związku z wadą serca żadnego sportu nie może uprawiać wyczynowo. – Wiemy, że już nie ma sensu czekać, problem sam się nie rozwiąże. Z drugiej strony musimy mieć pewność, że Blanka trafi w najlepsze możliwe ręce i jej koleje cierpienie nie pójdzie na marne. Dlatego musimy zrobić wszystko, żeby doszło do operacji w Monachium i żebyśmy wreszcie wspólnymi siłami rozbroili tę bombę – dodaje mama Blanki.

Wesprzyj zbiórkę na rzecz Blanki:

BLANKA DUNASZEWSKA POTRZEBUJE WSPARCIA FINANSOWEGO. WPŁATY NA JEJ RZECZ PROSIMY KIEROWAĆ NA KONTO:

Fundacja ZOBACZ MNIE
ul. Ofiar Oświęcimskich 14/11
50-069 Wrocław

SANTANDER BANK POLSKA SA
28 1090 23 98 0000 0001 4358 4104
Z tytułem wpłaty: Blanka Dunaszewska

Szybkie wpłaty:  https://zobaczmnie.org/wplacam/

Z tytułem wpłaty: Blanka Dunaszewska

Wsparcie z zagranicy prosimy kierować na konta walutowe fundacji:

Konto walutowe w EURO: 92 1090 2398 0000 0001 4307 1859
Konto walutowe w USD: 49 1090 2398 0000 0001 4690 2387

IBAN: PL
SWIFT CODE: WBKPPLPP

Przy każdym przelewie bardzo prosimy o wpisanie w tytule wpłaty: Blanka Dunaszewska

Przekaż 1,5% podopiecznym Fundacji ZOBACZ MNIE

Twój 1,5% podatku ma potężną moc. Dzięki niemu ratujemy zdrowie i życie ciężko chorych dzieci. Wpisz w swoje zeznanie podatkowe nasz numer KRS: 0000 79 53 64 i przekaż 1,5% podatku podopiecznym Fundacji ZOBACZ MNIE.

Wypełnij PIT on-line
Rozlicz PIT na podatki.gov.pl
Pobierz program do PIT