Pani Olga ma ponad 80 lat, ale energią i optymizmem mogłaby obdzielić wiele znacznie młodszych od siebie osób. Jej charakter to, jak podkreśla, jedna z ważniejszych składowych sukcesu, którym jest stworzenia rodziny zastępczej dla trójki wnucząt. Najstarszy z nich, Marek, jest już samodzielny. – Zawsze marzył o byciu kierowcą autobusu i spełnił to marzenie, a ja jestem z niego niebywale dumna. Teraz skupiam się na pozostałej dwójce – opowiada Pani Olga.
Tak rozpoczęła się historia
Córka Pani Olgi urodziła się z porażeniem mózgowym i niewielkim stopniem niepełnosprawności. Wyszła za mąż i urodziła syna – Marka. Niestety po drodze były m.in. interwencje policji związane z przemocą domową, a później także pilne odbieranie przez dziadków przestraszonego wnuka.
Małżeństwo szybko się rozpadło, a kobieta ostatecznie razem z dzieckiem wróciła do domu rodzinnego. – Ponieważ córka po prostu nie radziła sobie z takimi tematami, jak lekarz czy przedszkole i szkoła, uznaliśmy z mężem, że lepiej będzie, jeśli zostaniemy dla Marka rodziną zastępczą. W praktyce i tak mieszkaliśmy razem i pełniliśmy taką rolę. Tylko formalnie sytuacja nie była uporządkowana – wspomina Pani Olga.
Kolejna dwójka dzieci (dziewczynka i chłopiec) urodziła się, kiedy córka Pani Olgi znalazła nowego partnera. Niestety był to kolejny bardzo burzliwy i ostatecznie nieudany związek. – Kiedy Ania była malutka, raz była w naszym domu, a raz córka zabierała ją do partnera. Wnuczka miała wtedy jakieś 2-3 latka i bardzo wyraźnie widziałam, że sytuacja jest dla niej trudna. Nie miała swojego azylu, nie miała poczucia bezpieczeństwa ani stabilizacji. Wiedziałam, że im wcześniej jej pomogę, tym będzie dla niej lepiej. Decyzja o objęciu jej pieczą zastępczą była bardzo trudna, bo córka zareagowała agresywnie. Ale ja czułam i byłam przekonana, że mimo trudności tak właśnie trzeba postąpić – opowiada Pani Olga.
Kiedy doszło do rozprawy sądowej na świecie był już też najmłodszy z rodzeństwa – Patryk. – I sędzia zapytała, co stanie się z tym maluszkiem? Zapytała nas wprost i znienacka, czy moglibyśmy jego także wziąć pod opiekę. Cóż było robić… W wieku późno emerytalnym dostaliśmy do domu niemowlaka i trzylatkę. Do domu, w którym był już 10-letni Marek – wspomina Pani Olga.
Babcia w świecie nastolatków
Obecnie w domu Pani Olgi mieszka jej córka, a także dwoje młodszych wnucząt. – Najstarszy Marek mieszka z narzeczoną i zawsze, gdy tylko czegokolwiek potrzebuję, jest dla mnie ogromnym wsparciem. A dla rodzeństwa jest niekwestionowanym autorytetem. Jestem niezmiernie dumna kiedy na niego patrzę, bo wychowanie Marka było wyzwaniem, to muszę szczerze przyznać. Nie bez kozery on teraz upomina rodzeństwo, że mają być grzeczni, bo sam wcześniej dał babci nieźle popalić – śmieje się Pani Olga.
CZYTAJ TEŻ:
- Nie wiesz co masz robić? Załóż rodzinę zastępczą! „Może brzmi jak szaleństwo, ale u nas działa”
- Rodzina zastępcza – sprawdź, jak to działa
- Warsztaty zainteresowań w Centrum Terapii i Wsparcia ZOBACZ MNIE w Rodzinie
- Ta rodzina już dawno mogłaby się rozpaść, a jednak… „Dzieci to mój promyczek słońca, nawet w najgorszym mroku”
- Bez męża, bez dzieci, na głęboką wodę. Pani Małgosia stworzyła rodzinę zastępczą i przyznaje: Takie rzeczy się dzieją. Taka miłość się przydarza
- Sportowiec na ortezach i jego wyjątkowa rodzina. „Gdy do nas trafił, miał na nogi założone obręcze, a w piszczele miał wbitych osiem śrub”
Pozostała dwójka wnucząt ma w tej chwili 13 i 16 lat. Żeby zrozumieć ich świat, Pani Olga stara się przede wszystkim dużo rozmawiać z dziećmi. – Znam ich wszystkie bliskie koleżanki i kolegów. Jak szykuje się jakieś nocowanie poza domem, muszę zawsze wiedzieć, dokąd idą i jakie są ustalenia. Kiedy przyjaciele dzieci odwiedzają nas w domu, chętnie słucham o czym rozmawiają. Ale przede wszystkim staram się sama jak najczęściej wciągać dzieci do rozmowy. To nie zawsze jest łatwe, czasami wymaga nawet podstępu. Mówię np. Pawłowi, że potrzebuję pomocy. A jak on przyjdzie, delikatnie podpytuję co i jak. I czasami potrafimy się całkiem nieźle zagadać – opowiada babcia.
Pani Olga przyznaje też, że siłą rzeczy przy wnukach musiała po prostu odmłodnieć. – Oni mają swoje słownictwo, mają jakieś zajęcia, a ja chcę to wszystko rozumieć. Muszę wiedzieć czym jest tik tok czy w jakie gry grają. I staram się, chociaż ciężko mi to przychodzi – przyznaje.
Ale babcia dba również o to, żeby dzieci w bezpieczny sposób uczyły się świata i rozumiały go. Stale powtarza im, że jeśli czegoś nie rozumieją lub nie wiedzą, mają przyjść do niej. – Jeśli usłyszały coś w telewizji albo od znajomych i nie wiedzą o co chodzi – mają przyjść do mnie. Oczywiście i ja mogę czegoś nie wiedzieć, ale wtedy poszukamy odpowiedzi razem – opowiada.
Czy mogło być inaczej…
Pani Olga cały czas mieszka z córką i jej dwójką dzieci. Opiekuje się też mężem po udarze. – Czasami zastanawiam się, czy to wszystko mogłoby ułożyć się inaczej. To oczywiście nie są łatwe myśli… Ale wtedy przybiegają wnuki, przytulają się, pocałują w policzek i wszystkie trudne myśli ulatują – przyznaje Pani Olga.
Babcia, która musiała stać się jednocześnie mamą, mimo przeciwności znajduje w sobie siły nie tylko do codziennej opieki, pomocy dzieciom w nauce, czy do trudnych rozmów z nastolatkami, ale też do czysto babcinego rozpieszczania i czułości. A o czym myśli zastanawiając się nad przyszłością dzieci? – Mam już swoje lata więc oczywiście martwię się, co z nimi będzie… Myślę dużo o szkole, o tym, żeby zdobyły jakiś zawód. Nie muszą być dyrektorami, ale muszą być porządnymi ludźmi. Jak będę wiedziała, że szanują innych, że są pracowici i po prostu przyzwoici, będę mogła spokojnie zamknąć oczy – dodaje.
(Imiona dzieci zostały zmienione)
Chcesz zostać rodziną zastępczą? Sprawdź, jak to zrobić.
Aby zostać rodzicem zastępczym, trzeba być osobą niekaraną, przejść kwalifikację oraz szkolenie organizowane przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.
Wszelkie informacje znajdziesz w Dziale Wsparcia Rodzin Zastępczych MOPS Wrocław
- Adres: ul. Wysoka 6, 53-137 Wrocław
- Telefon: +48 71 782 24 11
- E-mail: rodzicielstwo.zastepcze@mops.wroclaw.pl
Przekaż 1,5% podopiecznym Fundacji ZOBACZ MNIE
Twój 1,5% podatku ma potężną moc. Dzięki niemu ratujemy zdrowie i życie ciężko chorych dzieci. Wpisz w swoje zeznanie podatkowe nasz numer KRS: 0000 79 53 64 i przekaż 1,5% podatku podopiecznym Fundacji ZOBACZ MNIE.
Wypełnij PIT on-line
Rozlicz PIT na podatki.gov.pl
Pobierz program do PIT
